Marzec 2026 przyniósł jeden z najpoważniejszych wstrząsów na globalnym rynku LNG od lat. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym ataki na infrastrukturę gazową w Katarze, spowodowały gwałtowne ograniczenie podaży skroplonego gazu ziemnego, co natychmiast odbiło się na cenach i nastrojach inwestorów.
Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie odpowiadają łącznie za około 20% światowego eksportu LNG, dlatego każde zakłócenie w tym regionie ma globalne konsekwencje. W wyniku marcowych wydarzeń ceny gazu w Europie i Azji wzrosły nawet o około 60%, podczas gdy rynek amerykański odczuł znacznie mniejszy wzrost.
Dla Europy oznacza to rosnącą presję na dostępność surowca, szczególnie w kontekście konieczności uzupełniania zapasów przed kolejnym sezonem grzewczym. Eksperci wskazują, że ograniczenie podaży LNG może utrzymywać ceny na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas, zwłaszcza jeśli sytuacja geopolityczna nie ulegnie stabilizacji.
Na tym tle sytuacja Polski wygląda jednak relatywnie stabilnie. Krajowy system gazowy opiera się na zdywersyfikowanych źródłach dostaw, obejmujących własne wydobycie, gazociąg Baltic Pipe oraz LNG sprowadzane z różnych kierunków, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Import z Kataru odpowiada jedynie za około 10% zapotrzebowania, co ogranicza wpływ wydarzeń w Zatoce Perskiej na krajowy rynek.
Kluczową rolę odgrywa również infrastruktura. Terminal LNG w Świnoujściu, po rozbudowie, osiągnął zdolność regazyfikacji na poziomie 8,3 mld m³ rocznie, a planowana budowa pływającego terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej dodatkowo zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski w kolejnych latach.
Co istotne, wraz z nadejściem wiosny spada krajowe zapotrzebowanie na gaz — dzienne zużycie zmniejszyło się z około 90–100 mln m³ zimą do około 50–55 mln m³ w marcu. To dodatkowo łagodzi wpływ globalnych napięć na polski rynek.
Podsumowując, marzec 2026 na rynku LNG to moment silnych napięć globalnych i wzrostów cen, jednak Polska dzięki wcześniejszej dywersyfikacji dostaw i rozbudowie infrastruktury pozostaje w stosunkowo bezpiecznej sytuacji. Najbliższe miesiące pokażą, czy obecne zawirowania przerodzą się w długoterminowy trend, czy jedynie chwilowe turbulencje na rynku gazu.

